RSS

Filary Ziemi wg Kena Folletta

04 Czer

OkładkaJako pierwszą przedstawiamy Wam grę opartą na książce Kena Folletta o tym samym tytule. Książce, którą „łyka się” niemalże jednym tchem. Stąd też obiecywaliśmy sobie po niej całkiem sporo. Gra jest o budowaniu katedry w Kingsbridge, największej, najpiękniejszej i najbardziej okazałej w całej ówczesnej Anglii. Można ją zaliczyć do gier familijnych typu worker placement – mamy swoich pracowników, mamy budowniczych, zatrudniamy rzemieślników, a to, jak ich rozstawimy na planszy decyduje o tym co możemy zrobić i ile punktów na koniec zdobyć. Gra przeznaczona jest dla 2-4 osób i przeciętnie rozgrywka trwa ok. 90-120 minut. Jest w niej odrobina losowości, ale na pewno nie takiej, która by przeszkadzała. Jest trochę interakcji polegającej na podbieraniu sobie surowców lub rzemieślników. Warto podkreślić, że autorem ilustracji jest Michael Menzel, co przekłada się na wysoką estetykę gry. A co wyszło w trakcie rozgrywki? Czytajcie dalej!

Ogólny widok planszy

Ogólny widok planszy

Ogólne wrażenia

Ogólne wrażenia są bardzo pozytywne. Ciężko powiedzieć, że po pierwszej rozgrywce czuć niedosyt i chce się jeszcze, ale na pewno gra się bardzo przyjemnie. Nie jest to gra wyjątkowo ciężka. Można by powiedzieć, że jest dokładnie taka, jak ją stworzono – familijny worker placement. Według nas stanowi taki przedsionek do gier typu Agricola. Wydaje się, że, z uwagi na niewielką ilość kart wydarzeń, po 2-3 rozgrywkach już nic nie zaskoczy.

Co nam się bardzo podobało, a co bardzo nie

Zacznijmy od plusów. Przede wszystkim klimat. Niebagatelną rolę odgrywa tutaj kompozycja planszy i ilustracje na kartach, które świetnie oddają średniowieczne Kingsbridge. Spodobał nam się bardzo ciekawy mechanizm rozstawiania budowniczych. Jest losowość, bo wyciągasz z woreczka w ciemno. Ale potem już decyzja gracza: zapłacić więcej i mieć większy wybór akcji, czy też odpuścić i mieć to, co pozostało. I na koniec duże brawa za instrukcję. Jasna, przejrzysta, kolorowa, dokładna, wyprzedzająca pytania i niewymagająca godzinnego studiowania – wzór do naśladowania.

A teraz trochę o tym co przeszkadzało. Przede wszystkim małe zróżnicowanie rzemieślników, co przełożyło się na pozyskiwanie zasobów. Oczekiwaliśmy, że wraz z postępem gry pojawią się bardziej wykwalifikowani rzemieślnicy, którzy zaczną przetwarzać kombinacje różnych surowców. No niestety takich „pokombinowanych” rzemieślników jest niewielu i pojawiają się zbyt późno. Efekt jest taki, że ja wysyłałem wszystkich do kamieniołomów, a Edyta po żwir, bo mieliśmy rzemieślników, którzy przetwarzali te surowce na dobrych warunkach. Co prawda, dodatek do gry (wydany przez Galaktę) oraz dodatkowe karty rzemieślników (w Polsce raczej niedostępne) wprowadzają nowych majstrów, ale ciągle jest to za mało. Przynajmniej dla nas. Kolejnym tego efektem był zastój na rynku. Po prostu nie było potrzeby czymkolwiek handlować.

Zbliżenie planszy i kart rzemieślników

Zbliżenie planszy i kart rzemieślników

Druga rzecz, która mi wybitnie nie podeszła to rozmiar kart. Dla mnie są po prostu za małe. I bojąc się by ich nie pogubić ściskam je mocno w ręce. W efekcie karty są pogięte. Oczywiście nie ma to wpływu na samą rozgrywkę, ale na jej komfort już tak. Tym bardziej jak zestawimy je z drewnianym modelem katedry, który powstaje na środku planszy, a służy… zupełnie niczemu, poza odliczaniem rund. Wygląda to trochę tak, jakby po wyprodukowaniu katedry zabrakło już budżetu na większe karty.

Podsumowanie

Solidny kawał gry familijnej, ociekającej klimatem i wcale nie takiej banalnej. Minusy niewielkie są, ale nie takie, by od planszy odrzucały. Mechanicznie wszystko zagrało tak, jak powinno. Z pewnością też, przy komplecie czterech graczy, całość zagrałaby o wiele lepiej. Od nas dobre 4.

Zachęcamy do wypróbowania tej gry na własnym stole. Nie jest łatwo ją teraz dostać, ale zawsze można ja wypożyczyć w naszej wypożyczalni. Tutaj jest bezpośredni link.
Zapraszamy!

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 czerwca 2013 w Planszówki, Planszówki familijne

 

Tagi: ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
Gra na parę

...osób, chwil, godzin.

Blogi Planszówkowe

czyli damsko-męskie spojrzenie na nowoczesne gry planszowe.

Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

%d blogerów lubi to: