RSS

Wysokie Napięcie… opadło

06 Czer

Wysokie NapięcieCzy ktoś Wam kiedyś mówił już, że Wysokie Napięcie jest świetną grą i koniecznie musicie w nią zagrać? Zapewne nie raz i nie dwa. Nam też. Napięcie, dość wysokie nawet, pojawiło się w momencie jak pudło z grą znalazło się w domu czekając na wolny wieczór, a podczas pierwszej rozgrywki opadło i już nie wróciło. Z całym szacunkiem dla Friedemanna Friese i jego wkładu w gry planszowe, według nas Wysokie Napięcie dla 2 osób po prostu nie działa. Kropka. Ponieważ jednak to wysokie napięcie gdzieś się musiało rozładować, to spróbowaliśmy coś z tej planszówki jeszcze wycisnąć. Oto co udało się nam zdziałać.

Wrażenia ogólne

Wysokie Napięcie jest jedną z najlepiej ocenianych gier wspomnianego już Friedemanna Friese przeznaczoną dla 2-6 osób (teoretycznie). Typowo strategiczna gra polegająca na rozbudowie swojej sieci elektrycznej, zasilaniu coraz większej liczby miast, budowaniu coraz to wydajniejszych elektrowni by nadążyć za rozwojem. Pomysł świetny, klimat bardzo wyczuwalny, oryginalny format kart (kwadratowe), bardzo solidna plansza, ciekawy mechanizm wyznaczania kolejności i odwracania tej kolejności w konkretnych fazach gry, równie ciekawy mechanizm odrzucania najdroższych elektrowni, które wejdą w ostatniej fazie. Drobne plusy można by mnożyć. Niestety nie są one w stanie zrekompensować naszych negatywnych odczuć.

Wysokie napięcie

Propozycja rozłożenia surowców – wariant (a)

Co tu dużo ukrywać. Rozgrywka na 2 osoby jest po prostu łatwa. Każdy od początku wie, że trzeba zabezpieczać się z surowcami, żeby na końcu wszystkie miasta były zasilone, bo to jest warunek wygranej. Surowce są banalnie łatwo dostępne i względnie tanie. Praktycznie żadnej konkurencji w licytowaniu elektrowni (ba, o żadnej licytacji nie ma nawet mowy, bo i tak zostają inne ciekawe elektrownie, więc po co płacić więcej). Trzy pola wolne w każdym mieście to zupełnie oderwany od rzeczywistości komfort. Z przykrością muszę stwierdzić, że więcej emocji wzbudza w nas gra Wsiąść do Pociągu

Kolejna rzecz, która wyszła w trakcie – praktycznie od połowy gry wiadomo już kto wygra i przestaje być fajnie. Z uwagi na dobry wybór miejsca, od którego zaczął, jeden gracz zaczyna mieć przewagę w ilości podłączonych do sieci miast, co się przekłada na zarabiane pieniądze i na dalsze możliwości.

I jeszcze taka wisienka na torcie – banknoty. Klimat owszem, użyteczność poniżej zera. Niewygodne, sklejające się ze sobą, wydrukowane na lichym papierze. Tym bardziej, że używa się ich często, w różnych nominałach. O wiele lepiej sprawdziłby się tutaj tor do zaznaczania posiadanych pieniędzy, taki jak np. w The Doge Ship.

Co z tym fantem można zrobić

Wysokie napięcie

Propozycja rozłożenia surowców – wariant (b)

Żeby coś z tymi wadami począć, w naszych rozgrywkach wprowadziliśmy następujące zmiany:
1. W przypadku 2 osób dostępne pola w miastach tylko za 10 i za 20 Elektro (te drugie dostępne dopiero od fazy 3.)
2. Granie od razu na trudniejszej mapie (za taką uznaliśmy mapę Niemiec, bo mapa USA była w ogóle banalna)
3. Zmniejszenie ilości surowców węgla i ropy wg następującego schematu: rozkładamy surowce zgodnie z instrukcją, a następnie zdejmujemy z planszy: a) co drugą grupę surowców poczynając od pierwszej z lewej; lub b) co drugi z surowców. Zdjętych surowców nie włączamy już do gry i pilnujemy też, by te pola były wyłączone z gry dla danego surowca. Zarówno wersja a) jak i b) zdaje się bardzo poprawiać mózgożerność.
4. Nie zmienia się warunek końca gry (osiągnięcie odpowiedniej liczby zasilonych miast), ale zmienia się warunek wygranej – nie liczy się ile zasilonych zostało miast, ale ile zdołaliśmy uciułać pieniędzy.

Pierwsze trzy rozwiązania były już przez nas testowane i poprawiły znacznie nadwątlony wizerunek gry.

Wysokie napięcie

Gramy tylko na 2 polach

Graliśmy też w 3 osoby z podobnymi zmianami i nie było najgorzej. Ostatnie rozwiązanie nasunęło się po ostatniej rozgrywce i pozostało nieprzetestowane. Zasadniczo trudno jest na szybko przeliczyć ile kto ma pieniędzy i kto aktualnie prowadzi. Trzymamy zatem wszystkich w niepewności do końca, a emocje rosną.

Podsumowanie

Wysokie Napięcie zostało przez nas tak nisko ocenione, że aż źle by to wyglądało, jakbyśmy tę ocenę tu podali. Oczywiście wszystko jest z perspektywy 2 graczy. Skądinąd wiemy, że na 5-6 graczy gra się dużo lepiej. Zachęcamy do eksperymentowania i próbowania naszych poprawek we własnych rozgrywkach oraz oczywiście do dzielenia się wnioskami w komentarzach. Z pewnością jeszcze jakieś ciekawe pomysły się pojawią.

Dla osób, które nie posiadają własnego egzemplarza Wysokiego Napięcia, a chciałyby spróbować we własnym gronie, polecamy oczywiście naszą wypożyczalnię, a w niej grę Wysokie Napięcie.

Do zobaczenia przy planszy!

Reklamy
 

Tagi: , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
Gra na parę

...osób, chwil, godzin.

Blogi Planszówkowe

czyli damsko-męskie spojrzenie na nowoczesne gry planszowe.

Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

%d blogerów lubi to: